Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

Zapraszam na nowy adres Mojego Miłego Czasu

Moi Drodzy, Moi Kochani, Moi Czytelnicy, Moi Znajomi i Nieznajomi...

to już oficjalna wiadomość. Od stycznia 2016 roku przenoszę swój miły blog na nowy poziom. Dlatego od dnia dzisiejszego zapraszam Was wszystkich na nowy adres: 


Na nowej stronie znajdziecie, oprócz starych wpisów, mnóstwo nowości, min. coś o zdrowiu, ekologii i rękodziele i wszystkim tym co sprawia mi radość. Mam nadzieję, że lektura sprawi radość Wam i zainspiruje Was do twórczego rozwoju osobistego.

 Pozdrawiam i do zobaczenia już pod nowym adresem.
E.

niedziela, 29 listopada 2015

Płyn do płukania prania - zrób to sam(a) - DIY

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Produkty własnoręcznie wykonane cieszą ze zdwojoną siłą: bo wiemy co używamy, bo wybieramy tylko te najlepsze składniki, bo do produktu końcowego wkładamy również nasze serce.


Po kilku tygodniach oczekiwania, aż skończy się mój komercyjny płyn do płukania tkanin, w końcu się doczekałam! I tym sposobem zyskałam pustą butelkę z wygodnym do dozowania korkiem.

Do sklepu wybrałam się oczywiście z listą zakupów, a na niej widniały dużymi literami dwie rzeczy: OCET oraz ODŻYWKA DO WŁOSÓW (zapytacie jaka odzywka? Odpowiadam: taka, która wygładza włosy i taka, która jest najtańsza w całym sklepie).

Przed przystąpieniem do pracy oczywiście zadbałam o zasady higieny i bezpieczeństwa: rączki, szklaneczki, łyżeczki, blat i buteleczki wszystko wymyte i gotowe do pracy!

Czego potrzeba:

poniedziałek, 2 listopada 2015

Mydełko glicerynowe ,,Truskawki w śmietanie"

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

Potrzebne materiały: 

1. Baza glicerynowa biała
2. Baza glicerynowa transparentna
3. Barwnik spożywczy czerwony
4. Olejek eteryczny truskawkowy
5. Spirytus salicylowy w butelce z atomizerem

Potrzebny sprzęt:

1. Sylikonowa foremka podłużna (tzw. keksówka)
2. Sylikonowe foremki truskawki (na lód)
3. Obieraczka do jarzyn
4. Dwie miski
5. Mieszadło (łyżka, szpatułka, co kto woli)


Opis przygotowania:

1. W mikrofalówce lub kąpieli wodnej rozpuść białą bazę glicerynową. Gdy będzie ciepła, ciągle mieszając, dodawaj do niej tyle barwnika i olejku eterycznego, ażeby i kolor i zapach odpowiadały Twoim oczekiwaniom (nie przesadzaj z olejkiem, bo zbyt mocny zapach jest niepożądany). Gdyby masa zbyt szybko zgęstniała ponownie podgrzej ją!

2. Alkoholem spryskaj foremki na lód oraz dużą formę. Ostrożnie wlej masę do foremek truskawkowych, a następnie energicznie pukaj w formę, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Całość spryskaj alkoholem, by ostatecznie zlikwidować ich nadmiar.

3. Wlej jeszcze masę do uprzednio spryskanej alkoholem keksówki, tak do 1/3 wysokości formy (może być mniej). Całość opukaj jak wyżej i spryskaj alkoholem.

4. Poczekaj aż stężeje.

5. Wyciągnij truskawki i oczyść z ewentualnego nadmiaru mydła. 

6. Wyciągnij blok mydła z keksówki i wzdłuż węższej krawędzi obieraj jak marchewkę, by powstały spirale mydła.


7. Wymyj keksówkę i osusz dokładnie, spryskaj alkoholem. 

wtorek, 13 października 2015

Wielozadaniowy, przenośny, ręcznie wykonany inhalator: DRZEWO HERBACIANE

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)
Inhalatory DRZEWO HERBACIANE
Przedstawiam pierwszy produkt, który jest dostępny dla każdego z Was.

Oto ręcznie wykonany, przyjemny w dotyku, miękki i niewielki woreczek, który skrywa w swoim wnętrzu naturalny olejek z drzewa herbacianego.

Działanie
przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe. Stymuluje układ immunologiczny.

poniedziałek, 5 października 2015

Co i kiedy dać do prania???

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Kontynuując temat prania przypomniałam sobie, że każdy z nas ma jakiś harmonogram z tym związany. Znaczy co ile poddaje daną rzecz praniu. Pamiętam, że kiedy zaczęłam samodzielnie dbać o higienę własną i własnych rzeczy musiałam nieco nagłowić się co ile, co prać. Teraz po 5 latach ,,samodzielności" z czystym sumieniem mogę dodać, że oprócz wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie dodaję również własne doświadczenie.

Za termin ,,prania" uznaję pranie w pralce, pranie ręczne, oddanie do pralni, itd.

Rzeczy do prania po jednym użyciu:
- szmatka, gąbka stosowana w kuchni
- szmatka, gąbka stosowana w łazience
- szmatka, gąbka po sprzątaniu 
- strój do ćwiczeń fizycznych 


Rzeczy do prania po jednym dniu użytkowania:
- bielizna osobista (znaczy majtki i skarpetki)
- podkoszulka, koszulka, bluzka - czy co tam kto założył bezpośrednio na ciało (po całym dniu noszenia następnego dnia ta rzecz może już nieładnie pachnieć)

sobota, 3 października 2015

Szybki koktajl bananowy

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Powód dla którego rozpoczęłam popijanie koktajli jest prosty: otrzymałam w prezencie od Babci mikser.
Głupio, gdyby tak stał bezużytecznie. Trzeba coś w nim miksować.
Co? Koktajl - to było moje pierwsze skojarzenie!


Koktajl!
Potrzebne składniki:
- 2 banany
- pół szklanki mleka (zwykłego, sojowego, czy jaki tylko sobie kto życzy)
- łyżeczka miodu
- szczypta gałki muszkatołowej  


Wykonanie: 
Umieszczam wszystkie składniki w mikserze.
Miksuję na gładko.
Podaję w szklance.
Ewentualnie ozdabiam np. borówkami.


Smak:
Osobiście smak jest dla mnie bardzo dobry. Przyznam, że nigdy nie stosowałam gałki, a po pierwszym łyku mi się spodobała! Nadaje ona bowiem całemu koktajlowi nowy smak bananów. Mniam!
Choć... Mój Domownik nie zaakceptował smaku gałki i jemu robię wersję bez przypraw ;)

Smacznego!
E.  

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Skład mojego ekologicznego proszku do prania

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Post ten piszę w odpowiedzi na wiele zapytań dotyczących składu mojego proszku do prania, o którym pisałam tutaj
Choć osobiście nie jestem zwolennikiem ścisłego trzymania się przepisów, mój największy problem jest taki, że często dodaję coś ,,na oko". Nie będę ukrywać, że zawsze podając gotowy przepis obawiam się, że na kogoś innego mój przepis może nie działać. W tym przypadku jest podobnie.  
Jeśli zdecydujecie się odtworzyć mój przepis, proszę pamiętać - robicie to na własną odpowiedzialność. 
Ludzie są różni, mają różne uczulenia, różne schorzenia, różnie reagują na różne składniki. Przed przystąpieniem do pracy warto poczytać o podanych składnikach i samemu stwierdzić, czy nadają się w Twojej sytuacji (uwzględnij np. czy masz dzieci - to ważna informacja!).

Tak czy siak ja jestem bardzo zadowolona z tego proszku, w moim przypadku sprawdza się idealnie!

Przepis na mój proszek:

2 szklanki boraksu 
2 szklanki sody kalcynowanej (węglan sodu)
1 szklanka kwasu cytrynowego (bo mam bardzo twardą wodę)
1/4 szklanki sody oczyszczonej
1/4 szklanki nadwęglanu sodu

Dlaczego mój proszek do prania jest lepszy niż ten kupiony w sklepie?

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Skład:
Proszek sklepowy ma wypisany skład. Zawsze go czytam. W połowie nie wiem już co czytam. Po drugiej połowie nie wiem jak się nazywam. Nie mam pojęcia do czego służą te wszystkie składniki!
Zagłębiając się w temat odkryłam, że większość z nich jest drażniąca dla skóry, oczu, układu oddechowego człowieka. Powodują ślepotę, choroby płuc, alergie skórne. Nie są biodegradowalne dlatego trafiając do środowiska wciąż na nie działają. Owszem, spełniają swoje funkcje: usuwają zanieczyszczenia, usuwają bakterie, odświeżają, wybielają (a może jednak tylko optycznie rozjaśniają), zmiękczają, odnawiają kolor, ślicznie pachną, fajnie się pienią, ogólnie działają! 

Mój proszek jest zrobiony przeze mnie. Nie jestem chemikiem, sama składu nie wymyśliłam! Ale skład jest mi znany. Substancje są pochodzenia naturalnego. Są w pełni biodegradowalne. Nie zanieczyszczą środowiska, gdy u mnie zakończą robotę. Wiem też, że nie zawierają substancji uczulających (a jeśli alergia by się pojawiła, mogę eliminować niektóre składniki i tak dowiem się, co było przyczyną). Półprodukty kupuję w ekologicznych, certyfikowanych drogeriach, więc jestem pewna jakości mojego zakupu.

Półprodukty
Wniosek: można żyć nieświadomie. Niektórzy twierdzą, że im mniej wiesz tym szczęśliwszy jesteś. Jednak czy na pewno takiego szczęścia szukamy? Ile to osób boryka się z niewyjaśnionymi problemami, proszek do prania to tylko kropla w morzu skażeń, których dokonujemy na sobie samych i na naszej Ziemi.

Płatki mydlane:
Każda Gospodyni domowa wie, że najdelikatniejsze pranie należy zrobić w szarym mydle. Ostatnio nawet dodają płatki mydlane do proszków sklepowych, bardzo dobry pomysł!

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Skrzypiąca maść jest gotowa

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 O pozyskaniu skrzypiącej maści pisałam tutaj, a że akurat wczoraj nadarzyła się wspaniała okazja do zlania maści, to siłą rzeczy ją zlałam.

Miałam odłożonych kilka słoiczków po kremach 50ml oraz jeden duży 200ml.

Słoiczki
Słoiczki w pierwszej kolejności umyłam płynem do mycia naczyń, a następnie osuszyłam szmatką.
Następnie odkaziłam słoiczki alkoholem.

czwartek, 30 lipca 2015

Liść porzeczki (Rhibes) czerwonej i czarnej

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 O moim siedzeniu w ogrodzie i patrzeniu na świat mogliście przeczytać tutaj, wtedy też postanowiłam zaszaleć i pozbierałam jeszcze liści porzeczki czarnej i czerwonej. Zbierałam je również w celach ich ususzenia. Gdyż także i one posiadają liczne substancje czynne wspomagające nasz organizm.

Surowiec zielarski w postaci suszonych liście porzeczki jest bogaty w witaminę C, garbniki, kwasy organiczne, a także witaminę P oraz pierwiastki takie jak miedź czy dwuwartościowe (dobrze wchłaniane) żelazo.



Podstawową funkcją picia naparu z liści porzeczki czerwonej jest uzupełnianie witamin i minerałów w diecie. Jednak ma on również szereg innych zastosowań. Przed wszystkim wzmacnia organizm w okresie wiosenno/jesiennym, a w momencie wystąpienia przeziębień działa napotnie.
W aspekcie przewodu pokarmowego pobudza łaknienie, wspomaga trawienie i działa lekko przeczyszczającą.
Działa na układ moczowy ułatwiając filtrowanie krwi w nerkach (działanie oczyszczające), a następnie wykazuje działanie moczopędne.
Wspomaga również tamowanie krwotoków: wewnętrznych i zewnętrznych.
Picie naparu wspomaga w bólach migrenowych.
W stosowaniu na skórę (napar dodawany do kąpieli lub w formie toniku) przyspiesza gojenie się wyprysków czy innych chorobach skóry.

Natomiast picie lub stosowanie zewnętrzne naparu z porzeczki czarnej działa dodatkowo przeciw bakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybicznie, garbniki działają ściągająco i przeciwzapalnie, a flawonoidy, kwasy organiczne i olejki eteryczne przyspieszają proces gojenia się skóry.

Sposób przygotowania naparu:
jedną łyżkę stołową liści wsypać do szklanki,
zalać wrzątkiem,
pozostawić pod przykryciem na 10 minut.

Napar można spożywać do stosowania wewnętrznego, można stosować do płukania gardła, do przemywania skóry czy do leczniczych kąpieli.

Suszone liście porzeczki czerwonej również stosuje się w celu klarowania wina czy w doprawianiu kiszonych przetworów.

Zebrane z nienawożonych i ogólnie zdrowych krzewów liście wypłukałam i suszyłam w suszarce około 50 minut. Susz umieściłam w opisanych torebkach strunowych. Teraz mam dodatkowe wsparcie w zimie!
Pozdrawiam
E.

środa, 29 lipca 2015

Liść maliny właściwej (Rubus idaeu)

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Siedząc w ogrodzie, patrząc na wszystko dookoła dostrzegłam ją na brzegu lasu, w którym mieszkam. Poszłam sprawdziłam, owoce już są, ale jak to z ,,dzikusami" bywa, mało ich, a do tych najśliczniejszych trudno dotrzeć. Do domu wróciłam i plan obmyśliłam: przecież są do kupienia herbatki z liściem maliny, po co kupować można rozbić samemu!

Owoc owocem swoje właściwości lecznicze i smakowe ma.
A liść mojej maliny, totalnie ekologicznej, nigdy nie nawożonej, nigdy nie eksploatowanej, zwyczajnej leśnej maliny suszony liść właściwości lecznicze ma i to jakie!

Surowcem zielarskim jest również liść maliny właściwej
(Folium Rubi idaei )
, który w swoim składzie jest bogaty w witaminę C, flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne, śluzy i żywice - czyli jednym słowem jest doskonały w walce z przeziębieniem.

Oprócz zastosowania wzmacniającego, witaminizującego oraz przeciwbiegunkowego picie naparu z liścia maliny ma działanie ściągające, przeciwzapalne, napotne i rozkurczowe.

Napar można też stosować do płukania gardła przy wszelakich gardłowych problemach, a przemywanie nim skóry (jak tonikiem) sprzyja gojeniu się wyprysków i ran.

niedziela, 19 lipca 2015

Jak zrobić prawdziwe mydło w domu metodą na zimno


UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Do produkcji mydeł domowych zachęcam, bo oprócz wspaniałej radości z tworzenia przynoszą dużo korzyści, bo wiemy czym myć się będziemy. Na próżno jednak szukać w dzisiejszym poście konkretnego przepisu, nie mogę go podać, bo każdy oczekuje czegoś innego od mydła. Zagłębiając się w lekturę zgłębić można będzie kilka inspiracji i wskazówek w dalszej pracy z mydlarstwem.

Aby wykonać prawdziwe mydło w domu metodą na zimno, bo tą metodę znam …

Proces powstawania mydła
… należy mieć odrobinę wiedzy.

środa, 1 lipca 2015

Kisimy!!!

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Od jakiegoś czasu ,,chodzą" za mną kiszonki. Będąc na Placu Imbramowskim nie mogę oprzeć się zapachowi kiszonek dostępnych na jednym ze stoisku. Jednak nie zawsze mi po drodze na plac, a takich sklepowych nie chcę kupować...

Zastanawiałam się też czemu akurat kiszonki?


Odpowiedź jest prosta:
Jeszcze trzy pokolenia temu nie było lodówek, a większość produktów właśnie się kisiło, by móc je przechowywać. Dziś mimo szerokiego asortymentu produktów i wielu możliwości przechowywania tak na prawdę jemy bardzo nieurozmaicone posiłki. Nie będę zagłębiać się w kiepską jakość żywności, ale mogę zagłębić się w tematykę naszego układu pokarmowego. Otóż od kondycji naszych jelit zależy kondycja całego organizmu! Gdy naszym dobroczynnym bakteriom zaczyna brakować jedzenia, ich populacja znacznie zmniejsza się, a w konsekwencji obniża się nasza odporność, ciężko wchłaniają się składniki odżywcze z diety. To właśnie kiszonki uzupełniają nas w dobroczynną florę bakteryjną oraz odżywiają nasze bakterie. Dodatkowe uzupełnienia w naszym organizmie poziom witamin (głównie witaminy C), pożądanych kwasów organicznych, a także błonnik.No tak, jedzmy kiszonki! A czy jemy???

Dziś zrobiłam: kiszoną kapustę, ocet jabłkowy i ogórki kiszone - mniam!

Oto przepisy:

wtorek, 30 czerwca 2015

Skrzypiąca maść

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Skrzyp polny - Equisetum arvense - to gatunek wszędobylski i praktycznie niezniszczalny. Przetrwał miliony lat i jedyne co się w nim zmieniło to rozmiar. Dziś zazwyczaj traktowany jako chwast upraw rolniczych czy ogrodniczych. Trudno się go pozbyć, a może zwyczajnie warto pozbierać?


Skrzyp jest bogatym źródłem krzemionki, tak ważnej dla ludzi i roślin. Kobiety chętnie popijają herbatki skrzypowe, by polepszyć wygląd skóry, włosów i paznokci. Bowiem to właśnie krzem zawarty w skrzypie poprawia strukturę komórkową skóry i jej wytworów (wspomnianych włosów i paznokci). Krzem podobne funkcje pełni w roślinach - jest składnikiem budulcowym ,,szkieletu" komórek roślinnych. Dzisiaj jednak nie o roślinach, a o włosach i skórze.

,,Skrzypiąca maść" mojego autorstwa to substytut ,,Maści krzemowej" dostępnej w aptekach i sklepach zielarskich.

czwartek, 18 czerwca 2015

Syrop z bzu czarnego w 10 prostych krokach

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Bez czarny - Sambucus nigra L. - to bardzo popularna roślina występująca w klimacie naszego kraju. Choć przyznam szczerze w okolicach Zakopanego nie udało mi się go znaleźć (kto wie, może nie szukałam dostatecznie dobrze), to w Krakowie jest on praktycznie na każdym rogu! Dosłownie rogu, bo bez czarny to roślina wszędobylska lub inaczej mówiąc ,,ruderalna". Potrafi rosnąć na skrajach lasów, brzegach jezior, ale również w centrum ruchliwego miasta czy na zapadających się niezamieszkałych dachach. Roślina ta jest krzewem, choć widziałam okazy przypominające raczej drzewo i ze względu na brak dużych wymagań klimatycznych chętnie sadzona jest w przestrzeni miejskiej.

Tyle surowca, ale nie można z niego skorzystać... 

A to dlatego, że zgodnie z ,,Dobrą praktyką zielarską" materiału roślinnego nie wolno zbierać w miastach!

I pojawił się problem, cały Kraków kwitnie czarnym bzem, wszędzie go pełno, ale co z tego?!

Szczęśliwie okazała się niespodziewana wycieczka, a konkretnie zgubienie się i pojechanie tam, gdzie jeszcze nigdy się nie było.

Wielkie odkrycie!

Niby niedaleko miasta, ale totalna głucha cisza. Zapora na niewielkiej rzece i kilka stawów, gdzie oprócz ryb bogate życie prowadziły również ptaki, płazy i owady. Kilku wędkarzy w ciszy przesiaduje nad brzegiem. I dostrzegłam, tamten brzeg cały zarośnięty jest krzewami bzu czarnego, to idealne miejsce na zbiór!


Zbiór:
Należy zbierać tylko w pełni rozkwitnięte kwiiaty (całe baldachy), a najlepsze są te, które rosną na pełnym

sobota, 6 czerwca 2015

Podagrycznik pospolity - zapomniany smak

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Aegopodium podagraria L. czyli Podagrycznik pospolity to bardzo pospolita roślina. Dla jednych schronienie (owady, płazy, gady, drobne ssaki), dla innych zmartwienie (ludzie lubujący się w ogrodach pozbawionych chwastów). Tak, zważywszy na swoją pospolitość jest to roślina często zaliczana do chwastów. Jednak zwolennicy królików i innych domowych gryzoni zapewne powiedzą na niego ,,ulubieniec mojego Zenka" (Zenek - moja świnka morska).

Najstarsi z rodu mogą wspomnieć podagrycznika jako roślinę leczniczą, przyprawową czy warzywną.

 
Młode liście podagrycznika świeżo umyte przez wiosenny deszcz

Ja skupię się na tym trzecim przypadku.

Przedstawiam ,,Szpinak z podagrycznika"

piątek, 5 czerwca 2015

Mydło ,,Oliwkowe"

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Przedstawiam kolejne mydło z serii tych domowych, naturalnych, bez sztucznych substancji, bez zbędnych składników.

Z jednej strony podeszłam do tematu bardzo ,,oszczędnie", ale nie chodzi mi bynajmniej o jakość! Chodzi o skład mydła. Mimo, iż wykonuję je z najwyższej jakości olejów i bez substancji, które mogą działać alergicznie na skórę, to pomyślałam sobie, że każdy dodatkowy olej może być źle odebrany przez bardzo wrażliwą skórę.

Postawiłam na minimum i opracowałam recepturę TYLKO z dwóch olejów!
Użyłam oleju kokosowego oraz oliwy z oliwek.

Postawiłam na maximum w ustalaniu proporcji tych olejów w mydle. Oliwa z oliwek to główny składnik tej receptury. 

Olej kokosowy odpowiada za twardość mydła, efekt myjący, pienistość i dodaje kremowości pianie.
Oliwa z oliwek jest składnikiem pielęgnacyjnym i odżywczym.

Oliwkowe

Mydło ,,Oliwkowe" polecam do skóry bardzo wrażliwej, skłonnej do alergii, za razem wysuszonej i wymagającej odżywienia.

piątek, 29 maja 2015

Pasta z awokado!

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Najlepsze awokado to dojrzałe awokado, miękkie, już nie tak ślicznie zielone, ale najlepsze!

Biorę takie awokado, rozcinam wzdłuż i wydłubuję pestkę.

Ogólnie pestkę można posadzić, często kiełkuje :)

Miąższ, miękki, zielony, choć szybko zmieniający kolor wykładam na talerz.
Dodaję oliwę z oliwek, sól ziołową (własnej produkcji) i pieprz - dużo pieprzu, bo lubię pieprz.

Ugniatam wszystko widelcem bez żadnego wysiłku.

Nakładam na kromkę chleba.

Ozdabiam koperkiem.

I zajadam się pyszną pastą z awokado gotową w 5 minut!

Smacznego!





Pozdrawiam
E.

czwartek, 21 maja 2015

Mydło ,,Różane"

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Przedstawiam następne mydełko naturalne, tym razem z naparem z płatków róży.

Wykonane metodą na zimno, z najwyższej jakości olejów oraz z naparu z płatków róży, które sama zbierałam.

Mydło ,,Różane"
Mydło ,,Różane"
Skład: olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany, olej z pszenicy
+ olejek różany
+ napar z płatków róży

sobota, 16 maja 2015

Mydło ,,Kakaowe"

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Kolejna seria mydełek naturalnych, wykonanych po domowemu, bez zbędnych składników i tylko z naturalnych produktów. Dzisiaj wyglądające jak czekolada, bardzo aromatyczne, ale nie nadające się do jedzenia(!) mydło naturalne ,,Kakaowe".

Mmmmmydło podczas przelania
Mydło ,,Kakaowe"

Skład: olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany i olej z pszenicy
+ kakao