Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Informacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Informacje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

Zapraszam na nowy adres Mojego Miłego Czasu

Moi Drodzy, Moi Kochani, Moi Czytelnicy, Moi Znajomi i Nieznajomi...

to już oficjalna wiadomość. Od stycznia 2016 roku przenoszę swój miły blog na nowy poziom. Dlatego od dnia dzisiejszego zapraszam Was wszystkich na nowy adres: 


Na nowej stronie znajdziecie, oprócz starych wpisów, mnóstwo nowości, min. coś o zdrowiu, ekologii i rękodziele i wszystkim tym co sprawia mi radość. Mam nadzieję, że lektura sprawi radość Wam i zainspiruje Was do twórczego rozwoju osobistego.

 Pozdrawiam i do zobaczenia już pod nowym adresem.
E.

wtorek, 29 grudnia 2015

Życzenia noworoczne :

Moi Drodzy, Moi Mili!

Wkrótce skończy się rok 2015 a rozpocznie nowy 2016, w związku z tym już teraz chciałam poinformować, że szykuję się u mnie małe duże zmiany :)
Niestety nie potrafię podać konkretnej daty wznowienia mojej wspaniałej działalności, ponieważ najpierw muszę się trochę podszkolić ze spraw ,,informatycznych".

Osobiście mam nadzieję, że ogarnę się jeszcze w styczniu.

Tymczasem, życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej i samych sukcesów w nowym 2016 roku! 
Całuję
E.
 UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

niedziela, 20 grudnia 2015

Świąteczny zestaw kosmetyków hand made.

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 W ten ostatni przedświąteczny weekend muszę skupić całą swoją uwagę, na tym, co będzie mi potrzebne na Świętach. Niestety pierwszy raz w życiu nie mogę uczestniczyć w wielkich przygotowaniach, ponieważ do rodzinnego domu daleko, a tu czekają mnie jeszcze służbowe obowiązki. No i z te ostatnie odbierają mi najwięcej energii do czynienia świątecznych rzeczy.

Przedstawiam to co do tej pory ukręciłam, stworzyłam, wymieszałam, uklepałam, powycinałam i zapakowałam dla moich Bliskich na te Święta.

Oto mój ,,Świąteczny zestaw kosmetyków" pachnący cynamonem i pomarańczą, z dodatkiem roślinnych cudowności i bogatych w składniki pielęgnacyjne olejów.

Świąteczny zestaw kosmetyków
,,Babki kąpielowe" to pierwsza z moich propozycji.Dziś są już zapakowane, ale o ich procesie powstania możecie doczytać tutaj.
Babka kąpielowa
,,Mydło świąteczne" to kolejny kosmetyk.
W swoim składzie zawiera wszystkie najlepsze oleje, które posiadałam w domu: rycynowy, shea, kokosowy, oliwa z oliwek, awokado oraz składniki specjalne: maść skrzypowa (o której możecie doczytać tutaj oraz tutaj) i oliwkowy macerat z pietruszki bogaty w witaminę C i składniki mineralne. Szlaczek zrobiłam z węgla aktywnego. Wierzch posypałam suszonym kwiatem wrzosu i fioletowym brokatem. Całe mydło pachnie oczywiście pomarańczą i cynamonem.

Mydło świąteczne

Któregoś wieczora przyszła pora na ,,Balsam do ciała".
W jego składzie oprócz bazy, są również maść skrzypowa i oliwkowy macerat z pietruszki. Całość zapakowana w wygodny słoiczek z zakrętką.

Balsam do ciała
Ostatni z kosmetyków to ,,Żel pod prysznic".
W buteleczce znajduje się prawdziwe mydło kastylijskie, laska cynamony, suszone plastry pomarańczy, suszone kwiaty wrzosu i aromatyczny olejek eteryczny.

Żel pod prysznic
I to już wszystko z moich ręcznie wykonanych kosmetyków. Mam nadzieję, że się Wam podobają, a że moim Bliskim będą sprawiały świąteczną radość w kąpieli.


Tymczasem wracam do pakowania reszty prezentów!

Pozdrawiam
E.

poniedziałek, 30 listopada 2015

LIEBSTER BLOG AWARD część 2

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Dzisiejszy dzień przyniósł kolejne ciekawe zadanie, a mianowicie nominację od Iwony z Kombinacje Wariacje - dzięki Iwona :*

Ponieważ jest to już moja druga nominacja to czuję się podwójnie wyróżniona.

Przypomnę zasady:
Iwona u siebie na blogu odpowiada na 11 pytań, wybiera 11 blogerów i zadaje im 11 nowych pytań.


Oto pytania Iwony i moje odpowiedzi:

niedziela, 29 listopada 2015

Płyn do płukania prania - zrób to sam(a) - DIY

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Produkty własnoręcznie wykonane cieszą ze zdwojoną siłą: bo wiemy co używamy, bo wybieramy tylko te najlepsze składniki, bo do produktu końcowego wkładamy również nasze serce.


Po kilku tygodniach oczekiwania, aż skończy się mój komercyjny płyn do płukania tkanin, w końcu się doczekałam! I tym sposobem zyskałam pustą butelkę z wygodnym do dozowania korkiem.

Do sklepu wybrałam się oczywiście z listą zakupów, a na niej widniały dużymi literami dwie rzeczy: OCET oraz ODŻYWKA DO WŁOSÓW (zapytacie jaka odzywka? Odpowiadam: taka, która wygładza włosy i taka, która jest najtańsza w całym sklepie).

Przed przystąpieniem do pracy oczywiście zadbałam o zasady higieny i bezpieczeństwa: rączki, szklaneczki, łyżeczki, blat i buteleczki wszystko wymyte i gotowe do pracy!

Czego potrzeba:

poniedziałek, 2 listopada 2015

Mydełko glicerynowe ,,Truskawki w śmietanie"

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

Potrzebne materiały: 

1. Baza glicerynowa biała
2. Baza glicerynowa transparentna
3. Barwnik spożywczy czerwony
4. Olejek eteryczny truskawkowy
5. Spirytus salicylowy w butelce z atomizerem

Potrzebny sprzęt:

1. Sylikonowa foremka podłużna (tzw. keksówka)
2. Sylikonowe foremki truskawki (na lód)
3. Obieraczka do jarzyn
4. Dwie miski
5. Mieszadło (łyżka, szpatułka, co kto woli)


Opis przygotowania:

1. W mikrofalówce lub kąpieli wodnej rozpuść białą bazę glicerynową. Gdy będzie ciepła, ciągle mieszając, dodawaj do niej tyle barwnika i olejku eterycznego, ażeby i kolor i zapach odpowiadały Twoim oczekiwaniom (nie przesadzaj z olejkiem, bo zbyt mocny zapach jest niepożądany). Gdyby masa zbyt szybko zgęstniała ponownie podgrzej ją!

2. Alkoholem spryskaj foremki na lód oraz dużą formę. Ostrożnie wlej masę do foremek truskawkowych, a następnie energicznie pukaj w formę, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Całość spryskaj alkoholem, by ostatecznie zlikwidować ich nadmiar.

3. Wlej jeszcze masę do uprzednio spryskanej alkoholem keksówki, tak do 1/3 wysokości formy (może być mniej). Całość opukaj jak wyżej i spryskaj alkoholem.

4. Poczekaj aż stężeje.

5. Wyciągnij truskawki i oczyść z ewentualnego nadmiaru mydła. 

6. Wyciągnij blok mydła z keksówki i wzdłuż węższej krawędzi obieraj jak marchewkę, by powstały spirale mydła.


7. Wymyj keksówkę i osusz dokładnie, spryskaj alkoholem. 

wtorek, 13 października 2015

Wielozadaniowy, przenośny, ręcznie wykonany inhalator: DRZEWO HERBACIANE

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)
Inhalatory DRZEWO HERBACIANE
Przedstawiam pierwszy produkt, który jest dostępny dla każdego z Was.

Oto ręcznie wykonany, przyjemny w dotyku, miękki i niewielki woreczek, który skrywa w swoim wnętrzu naturalny olejek z drzewa herbacianego.

Działanie
przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe. Stymuluje układ immunologiczny.

wtorek, 6 października 2015

LIEBSTER BLOG AWARD

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Ostatnio zostałam wesoło nominowana do pewnej ,,gry" o nazwie Liebster Blog Award przez Kingę z kinganaturalnie.blogspot.com

W tej grze chodzi o to, że muszę odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez Kingę. Kinga wcześniej odpowiadała na 11 pytań zadanych przez innego Blogera. Po tym zadaniu moim przywilejem jest nominowanie do gry innych 11 blogerów (nie mogę nominować Kingi). Mam też możliwość zadać 11 dowolnych pytań.

Można to uznać za swoisty łańcuszek, ale to zacna zabawa!


To zaczynam:

poniedziałek, 5 października 2015

Co i kiedy dać do prania???

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Kontynuując temat prania przypomniałam sobie, że każdy z nas ma jakiś harmonogram z tym związany. Znaczy co ile poddaje daną rzecz praniu. Pamiętam, że kiedy zaczęłam samodzielnie dbać o higienę własną i własnych rzeczy musiałam nieco nagłowić się co ile, co prać. Teraz po 5 latach ,,samodzielności" z czystym sumieniem mogę dodać, że oprócz wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie dodaję również własne doświadczenie.

Za termin ,,prania" uznaję pranie w pralce, pranie ręczne, oddanie do pralni, itd.

Rzeczy do prania po jednym użyciu:
- szmatka, gąbka stosowana w kuchni
- szmatka, gąbka stosowana w łazience
- szmatka, gąbka po sprzątaniu 
- strój do ćwiczeń fizycznych 


Rzeczy do prania po jednym dniu użytkowania:
- bielizna osobista (znaczy majtki i skarpetki)
- podkoszulka, koszulka, bluzka - czy co tam kto założył bezpośrednio na ciało (po całym dniu noszenia następnego dnia ta rzecz może już nieładnie pachnieć)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Skład mojego ekologicznego proszku do prania

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Post ten piszę w odpowiedzi na wiele zapytań dotyczących składu mojego proszku do prania, o którym pisałam tutaj
Choć osobiście nie jestem zwolennikiem ścisłego trzymania się przepisów, mój największy problem jest taki, że często dodaję coś ,,na oko". Nie będę ukrywać, że zawsze podając gotowy przepis obawiam się, że na kogoś innego mój przepis może nie działać. W tym przypadku jest podobnie.  
Jeśli zdecydujecie się odtworzyć mój przepis, proszę pamiętać - robicie to na własną odpowiedzialność. 
Ludzie są różni, mają różne uczulenia, różne schorzenia, różnie reagują na różne składniki. Przed przystąpieniem do pracy warto poczytać o podanych składnikach i samemu stwierdzić, czy nadają się w Twojej sytuacji (uwzględnij np. czy masz dzieci - to ważna informacja!).

Tak czy siak ja jestem bardzo zadowolona z tego proszku, w moim przypadku sprawdza się idealnie!

Przepis na mój proszek:

2 szklanki boraksu 
2 szklanki sody kalcynowanej (węglan sodu)
1 szklanka kwasu cytrynowego (bo mam bardzo twardą wodę)
1/4 szklanki sody oczyszczonej
1/4 szklanki nadwęglanu sodu

Dlaczego mój proszek do prania jest lepszy niż ten kupiony w sklepie?

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Skład:
Proszek sklepowy ma wypisany skład. Zawsze go czytam. W połowie nie wiem już co czytam. Po drugiej połowie nie wiem jak się nazywam. Nie mam pojęcia do czego służą te wszystkie składniki!
Zagłębiając się w temat odkryłam, że większość z nich jest drażniąca dla skóry, oczu, układu oddechowego człowieka. Powodują ślepotę, choroby płuc, alergie skórne. Nie są biodegradowalne dlatego trafiając do środowiska wciąż na nie działają. Owszem, spełniają swoje funkcje: usuwają zanieczyszczenia, usuwają bakterie, odświeżają, wybielają (a może jednak tylko optycznie rozjaśniają), zmiękczają, odnawiają kolor, ślicznie pachną, fajnie się pienią, ogólnie działają! 

Mój proszek jest zrobiony przeze mnie. Nie jestem chemikiem, sama składu nie wymyśliłam! Ale skład jest mi znany. Substancje są pochodzenia naturalnego. Są w pełni biodegradowalne. Nie zanieczyszczą środowiska, gdy u mnie zakończą robotę. Wiem też, że nie zawierają substancji uczulających (a jeśli alergia by się pojawiła, mogę eliminować niektóre składniki i tak dowiem się, co było przyczyną). Półprodukty kupuję w ekologicznych, certyfikowanych drogeriach, więc jestem pewna jakości mojego zakupu.

Półprodukty
Wniosek: można żyć nieświadomie. Niektórzy twierdzą, że im mniej wiesz tym szczęśliwszy jesteś. Jednak czy na pewno takiego szczęścia szukamy? Ile to osób boryka się z niewyjaśnionymi problemami, proszek do prania to tylko kropla w morzu skażeń, których dokonujemy na sobie samych i na naszej Ziemi.

Płatki mydlane:
Każda Gospodyni domowa wie, że najdelikatniejsze pranie należy zrobić w szarym mydle. Ostatnio nawet dodają płatki mydlane do proszków sklepowych, bardzo dobry pomysł!

czwartek, 30 lipca 2015

Liść porzeczki (Rhibes) czerwonej i czarnej

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 O moim siedzeniu w ogrodzie i patrzeniu na świat mogliście przeczytać tutaj, wtedy też postanowiłam zaszaleć i pozbierałam jeszcze liści porzeczki czarnej i czerwonej. Zbierałam je również w celach ich ususzenia. Gdyż także i one posiadają liczne substancje czynne wspomagające nasz organizm.

Surowiec zielarski w postaci suszonych liście porzeczki jest bogaty w witaminę C, garbniki, kwasy organiczne, a także witaminę P oraz pierwiastki takie jak miedź czy dwuwartościowe (dobrze wchłaniane) żelazo.



Podstawową funkcją picia naparu z liści porzeczki czerwonej jest uzupełnianie witamin i minerałów w diecie. Jednak ma on również szereg innych zastosowań. Przed wszystkim wzmacnia organizm w okresie wiosenno/jesiennym, a w momencie wystąpienia przeziębień działa napotnie.
W aspekcie przewodu pokarmowego pobudza łaknienie, wspomaga trawienie i działa lekko przeczyszczającą.
Działa na układ moczowy ułatwiając filtrowanie krwi w nerkach (działanie oczyszczające), a następnie wykazuje działanie moczopędne.
Wspomaga również tamowanie krwotoków: wewnętrznych i zewnętrznych.
Picie naparu wspomaga w bólach migrenowych.
W stosowaniu na skórę (napar dodawany do kąpieli lub w formie toniku) przyspiesza gojenie się wyprysków czy innych chorobach skóry.

Natomiast picie lub stosowanie zewnętrzne naparu z porzeczki czarnej działa dodatkowo przeciw bakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybicznie, garbniki działają ściągająco i przeciwzapalnie, a flawonoidy, kwasy organiczne i olejki eteryczne przyspieszają proces gojenia się skóry.

Sposób przygotowania naparu:
jedną łyżkę stołową liści wsypać do szklanki,
zalać wrzątkiem,
pozostawić pod przykryciem na 10 minut.

Napar można spożywać do stosowania wewnętrznego, można stosować do płukania gardła, do przemywania skóry czy do leczniczych kąpieli.

Suszone liście porzeczki czerwonej również stosuje się w celu klarowania wina czy w doprawianiu kiszonych przetworów.

Zebrane z nienawożonych i ogólnie zdrowych krzewów liście wypłukałam i suszyłam w suszarce około 50 minut. Susz umieściłam w opisanych torebkach strunowych. Teraz mam dodatkowe wsparcie w zimie!
Pozdrawiam
E.

środa, 29 lipca 2015

Liść maliny właściwej (Rubus idaeu)

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Siedząc w ogrodzie, patrząc na wszystko dookoła dostrzegłam ją na brzegu lasu, w którym mieszkam. Poszłam sprawdziłam, owoce już są, ale jak to z ,,dzikusami" bywa, mało ich, a do tych najśliczniejszych trudno dotrzeć. Do domu wróciłam i plan obmyśliłam: przecież są do kupienia herbatki z liściem maliny, po co kupować można rozbić samemu!

Owoc owocem swoje właściwości lecznicze i smakowe ma.
A liść mojej maliny, totalnie ekologicznej, nigdy nie nawożonej, nigdy nie eksploatowanej, zwyczajnej leśnej maliny suszony liść właściwości lecznicze ma i to jakie!

Surowcem zielarskim jest również liść maliny właściwej
(Folium Rubi idaei )
, który w swoim składzie jest bogaty w witaminę C, flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne, śluzy i żywice - czyli jednym słowem jest doskonały w walce z przeziębieniem.

Oprócz zastosowania wzmacniającego, witaminizującego oraz przeciwbiegunkowego picie naparu z liścia maliny ma działanie ściągające, przeciwzapalne, napotne i rozkurczowe.

Napar można też stosować do płukania gardła przy wszelakich gardłowych problemach, a przemywanie nim skóry (jak tonikiem) sprzyja gojeniu się wyprysków i ran.

niedziela, 19 lipca 2015

Jak zrobić prawdziwe mydło w domu metodą na zimno


UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)

 Do produkcji mydeł domowych zachęcam, bo oprócz wspaniałej radości z tworzenia przynoszą dużo korzyści, bo wiemy czym myć się będziemy. Na próżno jednak szukać w dzisiejszym poście konkretnego przepisu, nie mogę go podać, bo każdy oczekuje czegoś innego od mydła. Zagłębiając się w lekturę zgłębić można będzie kilka inspiracji i wskazówek w dalszej pracy z mydlarstwem.

Aby wykonać prawdziwe mydło w domu metodą na zimno, bo tą metodę znam …

Proces powstawania mydła
… należy mieć odrobinę wiedzy.

wtorek, 9 czerwca 2015

Historia zmydlona

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)


Swoją przygodę z mydłem rozpoczęłam od wielu rzeczy, które jak to w życiu bywa złożyły się w jedną całość.

Na początku był YouTube i filmy nagrane przez zagraniczne mydlarki tworzące śliczne mydełka. Wtedy nie rozumiałam nazw składników, ani nawet nie wiedziałam co tam się dzieje. Jednak oglądanie tych filmów napawało mnie zachwytem, chęcią robienia czegoś podobnego, czegoś własnego. Lubię wykonywać produkty typu handmade, a TAKICH mydełek w życiu nie widziałam!

Później było odkrycie, bo nagle ,,ni z gruchy, ni z pietruchy” wywiązała się zaskakująca konwersacja z moją ówczesną współlokatorką i serdeczną przyjaciółką Tośką. Okazało się, że siedząc w swoich pokojach niezależnie od siebie oglądamy filmy o tworzeniu mydeł. I nagle okazało się, że przecież można zrobić coś takiego, wystarczy tylko chcieć.

Pierwsze podejście w roku 2013, było dość oczywiste. Internet i wyszukiwane hasło MYDŁO. Najprostsze, najłatwiejsze, najszybsze mydło glicerynowe: kupuje się gotową bazę i rozgrzewa. Można ją barwić, zatapiać w niej różne rzeczy, a by nadać kształt należy ją wlać do ciekawej sylikonowej foremki.
Nam podobał się pomysł i zdobyte doświadczenie (a tak, natrafiłyśmy na ciekawe sytuacje z barwnikiem czy łączeniem warstw).

Moje pierwsze glicerynowe mydełka
Szybko pojawił się niedosyt, bo przecież te wszystkie mydlarki robią to zupełnie inaczej, coś z czymś mieszają i coś innego im wychodzi.

niedziela, 26 kwietnia 2015

XVIII Małopolska Giełda Agroturystyczna i IV Targi Ogrodnicze

UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)



25 i 26 kwietnia 2015r. w Krakowie odbyły się wspomniane w tytule wydarzenia. Wydarzenia szczególnie ważne dla moje osoby. Targi Ogrodnicze – bo już czwarty raz w życiu organizowałam je od podstaw, a Małopolska Giełda Agroturystyczna – bo pierwszy raz w życiu prezentowałam swoje prace szerszej publiczności.

Ale po kolei…

                Kilka lat temu razem z moją Współlokatorką Wiktorią chciałyśmy zrobić prezent dla naszych bliskich na Święta Bożego Narodzenia – i od tego wszystko się zaczęło. Zaczęłyśmy czytać, oglądać filmy, marzyć, a później podjęłyśmy decyzję i zaczęłyśmy tworzyć!

                Początkowo były to eksperymenty, często nieudane, ale z próby na próbę coraz lepiej nam szło. Choć chwilowo nasze zainteresowania różniły się tematycznie, to zawsze było to rękodzieło cieszące nas i naszych bliskich swoim efektem.

                Minęło kilka lat i podjęłyśmy decyzję: najwyższy czas spróbować!

                I choć był to eksperyment, badanie rynku i zainteresowań potencjalnych klientów, to udało się i to bardzo się udało :)

wtorek, 3 lutego 2015

Powitać pragnę ja Ciebie



UWAGA!!! Od stycznia 2016 blog Mój Miły Czas jest dostępny w nowej wersji na www.mojmilyczas.pl - ZAPRASZAM :)
 
Szanowny Czytelniku, drogi Odbiorco…

Witam Cię bardzo serdecznie na moim blogu.

Być może trafiłeś tu przypadkowo.
Być może jesteś tu specjalnie.

Nie zważając na Twoje motywy aktualnej wizyty, chcę Cię bardzo serdecznie powitać na moim blogu, który nosi wymowną nazwę:  ,,Mój miły czas”.

Z zawodu jeszcze jestem nikim, gdyż cały czas się uczę, jednak posiadam niezmierzoną wyobraźnię i chęci próbowania czegoś nowego – poszukuję swojej drogi życia.

Ten blog powstał dla mnie, bo łatwiej mi będzie odświeżyć pamięć posiadając skrzętne notatki z mojej działalności.
Ten blog powstał dla Ciebie, bo być może masz ochotę poczytać co ciekawego w życiu robi taka osoba jak ja.

Tematyka tego bloga nie jest i chyba nigdy nie będzie ściśle związana z jednym tematem.

Aktualnie mogę poinformować Cię, że w dalszej lub bliższej przyszłości poczytasz co nieco o: 
- spaniu (to priorytet spędzania czasu w miły sposób), 
- gadaniu (bo tym głównie w życiu się zajmuję, ale bynajmniej staram się, by gadanie to było konstruktywne), 
- studiowaniu (choć studia czas skończyć, to mam nieco ciekawych wspomnień z czasu mile na tej czynności spędzonego),
- o ogrodnictwie  (rośliny to moje hobby), 
- o pracach handmade (to jest to co lubię robić),
- o naturalnych kosmetykach (to też moje hobby), 
- coś o zwierzaczkach (bo mam zwierzaczka),
- coś typowo dla kobitek (makijaże, ciuszki, buty), 
- jakieś sprawozdania z wędrówek się pojawić mogą,
- może coś o domu
- i sama nie wiem co jeszcze!

Dlategoż, jeśli jakkolwiek zainteresowałam Cię to w takiej przypadłości – zachęcam do dalszego czytania!


Pozdrawiam
E.


Zdjęć kilka na zachętę:


Świece

Pudełko

Ozdobny wianuszek

Ramka na zdjęcia

Mydło glicerynowe
Botki

Mydło sodowe
Ogrodnictwo